Kasia mieszka w dużym mieście. Codziennie biegnie z jednego spotkania na drugie, w przerwach w pracy pije w pośpiechu kawę i już myślami jest przy kolejnym projekcie. Co chwilę zerka na zegarek, zastanawiając się, co jeszcze powinna zrobić.
„Weekend? To za krótko, żeby odpocząć” – powtarzała znajomym, gdy pytali, czemu nigdzie nie wyjeżdża. A jednak pewnego dnia postanowiła sprawdzić: czy krótki wyjazd ma sens? Wybrała Małą Marinę – spokojne miejsce z basenem, jacuzzi i spa, ukryte w zieleni zaledwie 3 km od Jeziora Rożnowskiego.
zobacz też: Zimą też jest pięknie – 5 powodów, by odwiedzić nas poza sezonem
Dzień pierwszy – zejście z biegu
Kiedy Kasia przyjechała, jeszcze długo słyszała w sobie echo miejskiego zgiełku. Na tarasie usiadła z kubkiem herbaty i… po raz pierwszy od tygodni nie musiała się nigdzie spieszyć. Jakoś dziwnie…w tle dźwięk szumiących drzew i roztaczający się przepiękny górski pejzaż porośnięty lasami w którym, gdzie nie gdzie, widać zielone łąki i spacerujących ludzi.
Kontakt z naturą potrafi zdziałać cuda a to dopiero pierwszy krok.
zobacz też: Dlaczego wracasz z wakacji zmęczony?
Dzień drugi – prawdziwy reset
Poranek rozpoczęła od krótkiej kąpieli w basenie. Wstała wcześniej i pierwszy raz od dłuższego czas zobaczyła nad horyzontem przepiękny wschód słońca. Orzeźwiająca woda sprawiła, że cała gonitwa za zadaniami i terminami gdzieś zniknęła. Później dała się ponieść rytuałowi: jacuzzi, masaż, chwila w spa, kawa na huśtawce przed basenem. Nic wielkiego, żadnych obowiązkowych punktów programu. A jednak jest inaczej niż w wielkim miejskim hotelu. Naukowcy nazywają to ‘resetem systemu”.
Kasia wieczorem napisała w notesie: „Pierwszy raz od dawna czuję, że oddycham pełną piersią”.
Dzień trzeci – nowa energia
Ostatni poranek spędziła przy kawie, patrząc na spokojną taflę wody i wylegując się na leżaku. Czuła jak promienie słońca delikatnie padają na jej twarz. Nie musiała „zaliczać atrakcji” – wystarczyło być.
Kasia wróciła do miasta odmieniona. W pracy usłyszała: „Wyglądasz jak po długim urlopie”. A to były tylko trzy dni.
zobacz też: Rodzinne wakacje bez stresu: jak naprawdę odpocząć w Małej Marinie
Dlaczego warto na krótko?
- Minimalna logistyka, maksymalny efekt – bliskość Małej Mariny sprawia, że nie tracisz godzin na podróż.
- Regeneracja zamiast atrakcji – basen, spa, masaże, sauna, wspólny grill z przyjaciółmi wystarczą, by ciało i umysł weszły w tryb resetu.
- Efekt naukowo potwierdzony – nawet krótki wyjazd poprawia nastrój, obniża stres i dodaje energii na kolejne tygodnie.
A Ty? Może też potrzebujesz tylko dwóch–trzech dni, by wrócić do siebie.
W Małej Marinie znajdziesz przestrzeń, ciszę i wodę, które odmienią Twój weekend.
zobacz też: Spa jako lekarstwo na stres